| |
Ankieta |
|
 |
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
|
|
| |
 |
|
| |
Nadchodzące mecze |
|
 |
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
| |
Podział punktów z Brenną |
09:50, 05.09.2010 | autor: notf |
|
|
|
W dniu wczorajszym piłkarze Zrywu podejmowali na swoim stadionie drużynę z Brennej. Bąkowianie przystąpili do tego meczu pełni nadziei, gdyż gdzie, jak nie na własnym stadionie i z kim, jeśli nie z ostatnią drużyną w tabeli powinniśmy zdobywać komplet punktów?
Gra naszych piłkarzy mogła się podobać. Zawodnicy Zrywu stwarzali sobie mnóstwo dogodnych sytuacji strzeleckich, aczkolwiek żadnej nie umieli wykorzystać. Warto w tym miejscu odnotować dwa słupki oraz niezliczoną ilość strzałów tuż obok słupków lub tuż nad poprzeczką bramki rywali (m. in. sytuacje Tomka Wróbla, Wojtka Rakusa, Andrzeja Pawlaka, Rafała Rejbicza). Jednak to, co nie udawało się niemal przez 45 minut w końcu zostało osiągnięte. W ostatniej akcji pierwszej połowy kapitalnym rajdem popisał się Andrzej Pawlak, który został jednak sfaulowany przez rywala w polu karnym, co poskutkowało podyktowaniem przez sędziego rzutu karnego. Jedenastkę pewnie zamienił na bramkę Rafał Rejbicz.
Druga połowa przebiegała również pod dyktando gospodarzy. Jednak bąkowianie dalej byli nieskuteczni aż do bólu. Nie udało im się również ustrzec przed błędami w defensywie i właśnie po jednym z takich nieporozumień (zawodnik krzyczał do kolegi przyjmującego piłkę, że ta wyszła na aut, jednak futbolówka pozostała w boisku. Ta podpowiedź sprawiła, że nasz zawodnik odpuścił sobie przejęcie piłki) poszła lewą stroną szybka akcja piłkarzy z Brennej , którą to zakończyli zdobyciem wyrównującego gola. Po stracie bramki bąkowianie atakowali jeszcze intensywniej, jednak ani zmiany personalne, ani nawet rzut wolny w ostatniej minucie meczu (zakończony fantastycznym, acz minimalnie niecelnym strzałem przez Szymona Gaszczyka) nie przyniosły zmiany wyniku.
Zryw Bąków - Beskid Brenna 1:1. W spotkaniu tym było wszystko to, za co kochamy piłkę nożną. Padały bramki, było mnóstwo sytuacji i emocje trzymające w napięciu przez 90 minut, mimo wszystko pozostał jednak niedosyt.
Obowiązki trenera Zrywu objął Robert Żyradzki zawodnik grający wczoraj (i to bardzo dobrze) w ekipie... rywala.
Zryw Bąków - Beskid Brenna 1:1 (1:0)
Bramki: 45' Rejbicz (k.) - 65' Greń
Zryw - Glet - Rakus, Świerzyński, Pisarek, Ł. Wacha, Pawłowski, Gaszczyk, R. Niemiec, Rejbicz, Pawlak (60' Husar), Wróbel
Beskid: Cholewa - Heller, Holeksa, Żyradzki, Greń, Piela, Grześ, Heżyk, Szturc, Jaworski, Meissner (85' Klejczyk)
Żółte kartki: Ł. Wacha, Gaszczyk
Relację z meczu zdała pauli, skład gości z beskidzkapilka.pl
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
W sobotę podejmujemy Brenną |
10:58, 01.09.2010 | autor: notf |
|
|
|
W najbliższą sobotę seniorzy Zrywu podejmą ekipę Beskidu Brenna. Mecz będzie miał duże znaczenie dla obydwu zespołów, gdyż start w rozgrywkach sezonu 2010/11 mają, delikatnie mówiąc, nie najlepszy. Górale, którzy aż trzy mecze z czterech rozegrali u siebie, uciułali do tej pory ledwie punkt i zamykają ligową tabelę. Biało - niebiescy po zwycięstwie na inaugurację zanotowali trzy kolejne porażki i plasują się na jedenastym miejscu. Najbliższy rywal jest bardzo słabo znany bąkowskim kibicom, gdyż od wielu lat grał na wyższym szczeblu rozgrywkowym. Niewiele zabrakło, aby i w tym roku zespoły "się rozminęły", gdyż drużyna z Brennej otarła się w sezonie 2009/10 o spadek do klasy B.
Mecz o mistrzostwo klasy A:
Zryw Bąków - Beskid Brenna, sobota 04.09.2010 r. godz. 17:00
Zapraszamy kibiców!
Przedstawiamy najbliższego rywala:
LKS Beskid Brenna
Rok założenia: 1952
Adres: 43-438 Brenna ul. Wyzwolenia 71
Odległość z Bąkowa: ok. 25 km
Prezes: Jan Chrapek
Trener: Przemysław Meissner
W A klasie od sezonu: od dłuższego czasu z epizodem w okręgówce
Stadion: brak danych, boisko 94x61 m
Strona www: beskidbrenna.futbolowo.pl
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Punkty uciekły w końcówce |
13:51, 29.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
Po zaciętym, obfitującym w wiele boiskowej walki, meczu Zryw przegrał w Pogórzu z gospodarzami 0:1 po bramce straconej w samej końcówce, w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach.
Sam mecz biało - niebiescy, grający przejściowo bez trenera, rozpoczęli asekuracyjnie, spokojnie czekając na ataki rywali, uchodzących w ogólnym mniemaniu za bardzo groźny A - klasowy zespół. Wbrew przypuszczeniom miejscowi nie przypuścili jakiegoś zdecydowanego szturmu na bąkowian. Pogórzanie konstruowali składne akcje, jednak w przodzie nie mieli pomysłu na grę, a ich ataki stosunkowo łatwo kasowała obrona. Z ciekawszych sytuacji to rzut wolny uderzony nad poprzeczką przez Andrzeja Pawlaka i szybka odpowiedź miejscowych, kiedy ładny strzał głową instynktownie, świetnym refleksem wybrania Darek Glet. W pierwszej połowie obydwie ekipy mogą mieć pretensje do sędziego. Goście, kiedy stoper jest atakowany brzydką nakładką, a efektem tego zamiast kartka dla gospodarzy jest dla nich wolny oraz pogórzanie kiedy tuż przed polem karnym młodzieżowiec Andrzej Niemczyk spóźnioną interwencją trafił miast piłki klatkę rywala, jednak panowie w czerni pozostali niewzruszeni. Druga połowa to dalej walka i walka. Mecz z punktu widzenia kibiców niebyt atrakcyjny, bo klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. Ciekawie zrobiło się w końcówce. W 80 minucie Darek Pawłowski huknął z 25 metra i piłka, której lot obserwowali wszyscy, wylądowała na spojeniu poprzeczki ze słupkiem. Blisko było osławionej bramki a la stadiony świata... W samej końcówce doszło do sytuacji, o którą mamy pretensje, gdyż wypaczyła wynik meczu. Po kontrze zawodnik miejscowych, chyba kapitan Strach uderza zza szesnastki, a lot piłki przecina napastnik gospodarzy Leszek Krajewski. Jest na ewidentnym spalonym, jak się okazuje zmienił nawet lot piłki, ale nie zrobiło to wrażenia na arbitrach, gdyż jak stwierdzili nie przeszkadzał bramkarzowi. Nie przeszkadzał, a zdobył bramkę... W tym momencie dochodzi do lekkiej nerwówki, która jedynie przynosi kartkę dla Darka Gleta, bo jak wiadomo piłka jest sportem w którym sędziowie są nieomylni.
Reasumując sam mecz był zaciętym spotkaniem, w którym gospodarze, przy odrobinie szczęścia zostali zwycięzcami.
LKS Pogórze - Zryw Bąków 1:0 (0:0)
Bramka: 89' Krajewski
Zryw: Glet - Rakus, Niemczyk (Ł. Wacha), M. Wacha, Pisarek, Gaszczyk, Pawłowski (85' D. Wacha, Rejbicz, R. Niemiec (70' K. Niemiec), Pawlak (65' Świerzyński), Wróbel
Żółte kartki: Pawłowski, Gaszczyk, Glet - Strach
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
W niedzielne dopołudnie w Pogórzu |
22:20, 26.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
W najbliższą niedzielę o godz. 11:00 seniorzy Zrywu zmierzą się w meczu wyjazdowym z LKS Pogórze. Najbliższy rywal jest dobrze znany kibicom biało - niebieskich, gdyż w ostatnich latach toczył z bąkowianami zacięte boje w walce o awans do klasy A. Pogórzanom udała się ta sztuka rok wcześniej. Faworytem niedzielnego pojedynku są na pewno miejscowi, którzy zgromadzili dotychczas o trzy oczka więcej i uchodzą za drużynę swojego boiska.
Mecz o mistrzostwo klasy A:
LKS Pogórze - Zryw Bąków, niedziela 29.08.2010r. godz. 11:00
Zapraszamy kibiców!!! |
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Seniorzy Zrywu bez trenera! |
16:43, 25.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
Po trzeciej kolejce ligowych rozgrywek zespół seniorów Zrywu rozstał się ze swoim trenerem Pawłem Fukałą. Powodem takiego obrotu sprawy nie są bynajmniej względy sportowe, gdyż drużyna przy sporych wahaniach kadrowych zagrała na starcie sezonu na miarę swoich możliwości. Trenerowi, który zrobił w Bąkowie historyczny awans, dziękujemy za dotychczasowy wkład i wysiłek włożony w funkcjonowanie drużyny i życzymy dalszych sukcesów sportowych.
Na dzień dzisiejszy posada trenera biało - niebieskich jest nieobsadzona, jednak z oczywistych powodów, stan taki powinien trwać jak najkrócej. |
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Porażka u siebie |
19:56, 22.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
W sobotnie popołudnie seniorzy Zrywu ulegli przed własną publicznością ekipie KS Nierodzim.
Już przed samym meczem sen z oczu bąkowskim kibicom spędzały problemy kadrowe przed tym spotkaniem. Źle jest zaczynać newsa od takiego stwierdzenia, ale prawda akurat jest taka. Zaczynamy mecz w związku z tym w eksperymentalnym składzie i niespodziewanie gramy równo, a nawet przeważamy. Bliski pokonania bramkarza rywali był Andrzej Pawlak, który uderzył w 28 minucie ładnie z dystansu, jednak minimalnie obok słupka. Tuż przed przerwą wyśmienitą okazję ma Kamil Niemiec, zamykając akcję na lewej flanki huknął bez zastanowienia, ale nieznacznie obok okienka bramki gości. W drugiej połowie podobnie na boisku sporo walki o ligowe punkty. W 60 minucie po błędzie w obronie goście wychodzą na prowadzenie. W dalszych fragmentach rzucamy wszystko na jedną szalę wprowadzając na pole gry zawodników ofensywnych. W końcówce ryzyk - fizyk zostawiamy jednego chłopa na obronie i okupujemy bramę rywali. Goście jednak bronią się mądrze, także grając na czas i wykorzystując w końcówce luzy w naszej obronie, przypieczętowują wygraną drugą bramką. Szkoda, wielka szkoda... Braki kadrowe mieliśmy poważne, ale okazało się, że rywal był zdecydowanie do ogrania. Zaryzykuję stwierdzenie, że była to najsłabsza drużyna z dotychczasowych naszych bojów w klasie A. Może gościom mecz nie wyszedł, ale punkty mają...
Niniejszym w imieniu redakcji, kibiców i swoim życzę wszystkiego najlepszego naszemu zawodnikowi i koledze redakcyjnemu Romkowi Niemcowi na nowej drodze życia!!
Zryw Bąków - KS Nierodzim 0:2 (0:0)
Bramki: 60' Niedziółko, 88' Kocot
Zryw: Glet - Rakus, Ł. Wacha, D. Wacha (55' Gabryś), Pisarek, M.Wacha (73' Niemczyk), Świerzyński (73' Mrówka), Rejbicz, K. Niemiec (78' Pawłowski), Husar, Pawlak
Żółte kartki dla Zrywu: Rakus, Świerzyński, M. Wacha
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Czas na Nierodzim |
16:28, 19.08.2010 | autor: Max |
|
|
|
W najbliższą sobotę o godzinie 17:00 podopieczni Pawła Fukali podejmować będą na własnym boisku drużynę KS Nierodzim. Goście jak do tej pory w dwóch meczach zdobyli 2 punkty i zajmują 10 miejsce w tabeli. Nasza drużyna po ostatniej przegranej w Hażlachu, będzie chciała wykorzystać atut swojego boiska do zdobycia kolejnych ważnych punktów. Wszystkich kibiców serdecznie zapraszamy!
LKS Zryw Bąków - KS Nierodzim 21.08. godz. 17:00
Przedstawiamy najbliższego rywala:
KS Nierodzim
Rok założenia: 1999
Adres: 43-450 Ustroń, ul. Kreta 2
Odległość z Bąkowa: ok. 18 km
Prezes: Krzysztof Molek
Trener: Jan Strządałą
W A klasie od sezonu: 2002/03?
Stadion: 500 miejsc (200 siedzących), boisko 103x68 m
Strona www: brak
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Victoria ograła Zryw |
09:39, 17.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
W niedzielne popołudnie na boisku w Hażlachu seniorzy Zrywu ulegli w meczu II kolejki miejscowej Victorii 1:3.
Sam mecz nie był porywającym widowiskiem, a raczej walką o cenne ligowe punkty. Na początku zarysowała się lekka przewaga piłkarzy Zrywu i to głównie nasza drużyna próbowała zaskoczyć rywala. Gospodarze jednak pokazali, że potrafią grać z kontry. W 15 minucie wykorzystując błąd biało - niebieskich przy próbie ustawienia pułapki ofsajdowej wyszli na prowadzenie. Taki obrót sprawy nie zadowalał gości, którzy mocno ruszyli do przodu by odrobić straty. W 26 minucie po błędzie bramkarza lobować próbował Piotr Husar, piłka niestety wylądowała na poprzeczce i spadła przed linią bramkową. Groźny strzał Tomka Wróbla blokują obrońcy Victorii. Kiedy wydaje się że bramka na 1:1 wisi w powietrzu, to w 29 minucie ponowie z szybkim atakiem wychodzą miejscowi i po raz drugi ogrywają obronę Zrywiaków i zrobiło się 2:0. Bramka ta ustawiła mecz. Gospodarze praktycznie od tego momentu grają na czas, a w grze bąkowian wyraźnie brakowało pomysłu. Ciekawie zrobiło się dopiero w końcówce meczu. Bramkarz Victorii wyszedł na obrzeża pola karnego, gdzie spóźnioną interwencję ratował nieprzepisowym zatrzymaniem Tomka Wróbla. Arbiter wskazuje na 11 metr. Jest 85 minuta elwer na karny zamienia Rafał Rejbicz. Nie mając nic do stracenia rzucamy całe siły do przodu chcąc rzutem na taśmę uniknąć porażki. Jak to w takiej sytuacji na ogół bywa to miejscowi skorzystali na takim obrocie sprawy doprowadzając do podwyższenia na 3:1. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować, że już w doliczonym czasie gry po raz drugi ustrzelamy poprzeczkę, tym razem niefortunnym strzelcem był Szymon Gaszczyk.
Victoria Hażlach - Zryw Bąków 3:1 (2:0)
Bramka dla Zrywu: 85' Rejbicz (k.)
Zryw: Glet - Rakus, K. Niemiec (40' D. Wacha, 70' Niemczyk), Pisarek, Ł. Wacha, Gaszczyk, R. Niemiec, Rejbicz, Pawlak (46' Świerzyński), Wróbel, Husar (70' M. Wacha)
Żółte kartki dla Zrywu: Pawlak, Rakus, Świerzyński
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Do Hażlacha po kolejne punkty |
19:25, 12.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
W najbliższą niedzielę seniorzy Zrywu zmierzą się w Hażlachu z tamtejszą Victorią. W zgoła odmiennych nastrojach przystąpią do meczu najbliżsi rywale. Podopieczni Dariusza Byrczka zaliczyli prawdziwy falstart na inaugurację rozgrywek ulegając w derbowym pojedynklu Błyskawicy Kończyce Wielkie aż 0:4. Z kolei zawodnicy Pawła Fukały zainkasowali w swoim debiucie komplet punktów w meczu ze Strażakiem Dębowiec. Ciężko już po pierwszej kolejce zdecydowanie wskazywać faworyta meczu, jednak na pewno biało - niebiescy pojadą do Hażlach jako ligowy beniaminek bez kompleksów z zamiarem wygrania spotkania.
Mecz o mistrzostwo klasy A:
Victoria Hażlach - Zryw Bąków, Hażlach 15.08.2010r., godz. 17:00
Zapraszamy kibiców!!
Przedstawiamy najbliższego rywala:
LKS Victoria Hażlach
Rok założenia: 1950
Adres: 43-419 Hażlach ul. Główna 37
Odległość z Bąkowa: ok. 13 km
Prezes: Jerzy Socholik
Trener: Dariusz Byrczek
W A klasie od sezonu: 2005/06
Stadion: pojemność: 154 miejsca siedzące, boisko 100x64 m
Strona www: brak
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
Inauguracja przez duże "I"! +fotorelacja |
09:31, 08.08.2010 | autor: notf |
|
|
|
W dniu wczorajszym Zryw rozegrał historyczny, pierwszy mecz w klasie A. Rywalem był ubiegłoroczny szczęśliwiec Strażak Dębowiec. Przed meczem miłe akcenty - puchary za awans od Zrzeszenia LZS-ów i Podokręgu Skoczów oraz (i tu miłe zaskoczenie) kwiaty i dyplom od prezesa lokalnego, derbowego rywala LKS 99 Pruchna. Za płotem dźwięki strażackich orkiestr, gdyż bąkowscy fajermany mieli swoje święto i festyn. Do pełnej sielanki sobotniego popołudnia brakowało tylko zwycięstwa Zrywu. Na to jak sie okazało kibice musieli poczekać niespełna dwie godziny.
Świadomi wagi meczu i faktu, że wszystkie oczy zwrócone są na nas jako beniaminka rozpoczęliśmy mecz spokojnie. Chyba za spokojnie. Goście zagrali od pierwszych minut bardziej zdecydowanie i to głównie oni mieli inicjatywę. Biało - niebiescy straszyli rywala tylko przy stałych fragmentach gry. Pomimo optycznej przewagi w pierwszej połowie Strażacy nie zdołali skutecznie zagrozić strzegącemu bramki Darkowi Gletowi. Po zmianie stron nasza drużyna wyszła nieco odmieniona personalnie i z upływem czasu sam obraz gry się zmienił. W tej połowie to my siedzimy na przeciwniku i raz po raz dochodzimy do sytuacji podbramkowych. Na efekty nie było trzeba długo czekać. W 53 minucie Tomasz Wróbel silnym strzałem z szesnastki wyprowadza bąkowian na prowadzenie. Niedługo później w 60 minucie po rzucie rożnym Wojtek Rakus uderza głową, piłka ląduje na poprzeczce i spada pół metra przed linią bramkową. W kolejnych fragmentach gry duet napastników Wróbel - Pruś kilkakrotnie staje przed szansą podwyższenia wyniku, ale okazje marnuje, zwłaszcza drugi z wymienionych zawodników. W końcówce meczu na indywidualną akcję na prawym skrzydle decyduje się Rafał Rejbicz. Wpada w pole karne, gdzie nieprzepisowo zatrzymuje go obrońca i arbiter wskazuje 11 metr. Jest 88 minuta, karnego na bramkę zamienia sam poszkodowany. Reasumując, zasłużona wygrana podopiecznych Pawła Fukały i solidne zadomowienie się Zrywiaków w gronie A klasowców.
Zryw Bąków - Strażak Dębowiec 2:0 (0:0)
Bramki: 53' Wróbel, 88' Rejbicz (k.)
Zryw: Glet - Rakus, Pisarek, K. Niemiec, Ł. Wacha, Świerzyński (72' D. Wacha), Gaszczyk, R. Niemiec (85' Gabryś), Rejbicz, Pawlak (65' Pruś), Husar (46' Wróbel)
|
|
|
| źródła: n/a |
|
|
|
|
|
|
|
| |
 |
|
|