| |
Ostatnie atykuły i wywiady |
|
|
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
| |
| Okiem kibica czyli kac po Górkach. :( |
11:40, 25.08.2007 | autor: notf |
|
|
|
W ubiegły weekend zmagania po letniej przerwie rozpoczęły drużyny skoczowskiej B-klasy. Drużyna Zrywu przystąpiła do rozgrywek osłabiona brakiem rozgrywającego Radka Fizi, który przeszedł do Cukrownika Chybie oraz Romka Niemca, który już w trakcie rundy wiosennej wyjechał jako zawodowy żołnierz na misję zagraniczną. Kilku graczy, jednak tych drugiego planu, zasiliło szeregi naszego imiennika z Golasowic, a kilku nie przykładającym się zbytnio do treningów po prostu podziękowano robiąc miejsce obiecującym młodym zawodnikom kończącym wiek juniora. Znacznie więcej nazwisk figuruje po stronie zysków, obok wspomnianych juniorów, są to: Wojtek Czarnuch (GKS Pniówek Pawłowice), Kazik Pustelnik (Wisła Strumień), Kamil Niemiec (LKS 99 Pruchna), Andrzej Rochna (niezrzeszony), Przemek Stoszek (GKS Morcinek Kaczyce) oraz znany w naszym regionie Darek Halama (Spójnia Landek). Drużyna nasza w okresie przygotowawczym rozgrywała regularnie mecze sparingowe, jednak z różnych przyczyn (ech wakacje, wczasy...) frekwencja pozostawiała wiele do życzenia, a skład na ogół ratowała niezawodna bąkowska młodzież. Na początku sierpnia Zryw zajął tylko piątą pozycję w tradycyjnym Pucharze Burmistrza, jednak walczył bardzo ambitnie ulegając faworyzowanemu Drogomyślowi dopiero w rzutach karnych. Niestety na turnieju poważnej kontuzji doznał Darek Halama, która wyklucza go z gry na co najmniej kilka tygodni oraz zmusza do kolejnego przemeblowania w składzie. Z tym większym niepokojem kibice oczekiwali startu rozgrywek...
W niedzielę 19 sierpnia Zryw gościł w Bąkowie drużynę Spójni Górki Wielkie. W poprzednim sezonie rozprawiliśmy się z rywalem sromotnie, wygrywając 6:0 u siebie i 4:0 na wyjeździe. Jednak trener Darek Kłoda od początku podkreślał, że o poprzednim sezonie należy jak najszybciej zapomnieć i w żadnym przypadku gości nie lekceważyć. I zgodnie z zaleceniami trenera od pierwszego gwizdka Zryw zaczął atakować i już w pierwszym kwadransie gry wyszliśmy na prowadzenie po golu Przemka Stoszka. Zryw poszedł za ciosem i wypracował dwie sytuacje sam na sam z bramkarzem, które jednak nie dały efektu bramkowego. I jak to w takich sytuacjach bywa do głosu doszli goście, którzy najpierw ostrzegli nas strzałem z wolnego w poprzeczkę, by po kilku minutach wyrównać wykorzystując nieporozumienie w obronie. Bramkę głową zdobył Piotr Małysz. Do przerwy 1:1. Niewypałem pierwszej połowy była "poweselna" dyspozycja jednego z naszych zawodników, który zamiast wspomóc kolegów zszedł już w dwudziestej minucie, zarabiając przy okazji żółtą kartkę. Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Zrywu, gości ratowała poprzeczka i wybicia piłki z linii bramkowej. No i niestety i tym razem niewykorzystane sytuację sie zemściły. W końcówce meczu obrońcy niepotrzebnie długo rozgrywali piłkę na tyłach, a zabawę zdecydowanym wejściem przerwał im stary skoczowski wyjadacz Marek Ferfecki ustalając wynik meczu na 1:2. Oprócz punktów Zryw stracił na dodatek najbardziej doświadczonego obrońcę Darka Wachę, który zobaczył czerwony kartonik (pierwszy w prawie trzydziestoletniej karierze!!!). Zawiedli nieco milczący fani Zrywu, którzy mieli wraz z kibicami RKS-u stanowić dwunastego zawodnika gospodarzy, tak jak na ostatnim meczu w Chybiu, gdzie nie szczędzili gardeł. A tak przypominali raczej "poszukiwaczy zaginionej flagi..." .
Inne mecze pierwszej kolejki B-klasy pokazują, iż faktycznie, wbrew opinii niektórych kibiców, występują spore różnice pomiędzy A czy B lub B czy C klasą. Spadkowicz (czerwona latarnia ubiegłorocznej A klasy) Simoradz łatwo wygrał w Pogwizdowie, natomiast zdecydowanie najlepsze drużyny ubiegłorocznej C klasy Dębowiec i Pierściec przegrały pierwsze mecze w B klasie na swoich boiskach z przeciętnymi w zeszłym sezonie Pruchną i Pogórzem nie zdobywając nawet bramki.
Aktualnie w szeregach Zrywu trwa mobilizacja pod kryptonimem "akcja Istebna". Już jutro 26 sierpnia o godz. 17 mecz na trudnym terenie w Trójwsi. Dla górali, którzy pauzowali w pierwszej kolejce będzie to mecz inauguracyjny. W zeszłym sezonie to Zryw wypadł w dwumeczu korzystniej remisując na wyjeździe 1:1 i wygrywając u siebie 3:1. Mecz ten będzie z wielu względów bardzo trudny. Specyficzne małe boisko, ostro grający gospodarze i żywiołowo reagująca widownia to zdecydowane atuty górali, podbudowanych środowym zwycięstwem 3:1 w Pucharze Polski z liderem A klasy Victorią Hażlach. W bąkowskiej drużynie oprócz problemów typu kontuzje czy wczasy, dochodzi absencja za czerwona kartkę. Do tego ciężko będzie o liczne wsparcie kibiców, gdyż także w niedzielę swoje mecze z Kuźnią Ustroń rozgrywają juniorzy i trampkarze. Wierzę że czego jak czego, ale woli walki nam nie zabraknie i przywieziemy do Bąkowa pierwsze punkty.
Z innych meczów w B klasie najciekawiej zapowiada się potyczka odmłodzonego Pogórza z "rezerwami Drogomyśla", czyli Rudnikiem.
P.S. Uwaga kibice! Jest jeszcze kilka miejsc w autokarze na wyjazd do Istebnej. Kto sobie nie zarezerwuje wcześniej (rezerwacja na pięterku) może się w niedzielę zdziwić, bo po ostatnich wypadkach autobusów kierowca na pewno nie weźmie więcej osób niż jest miejsc siedzących. Wyjazd o godz. 14.30 spod klubu. |
|
|
| źródła: własne |
|
| |
| Wszystkie poglądy oraz opinie zawarte w tym tekście są prywatnym zdaniem autora. Nie są stanowiskiem www.zryw.oz.pl. |
|
Aby dodać komentarz musisz być zarejstrowany oraz zalogowany!
• Rejestracja
• Logowanie
|
|
|
| |
 |
|
| |
Ankieta |
|
 |
|
|
|
|
| |
 |
|
|
|
|
|
| |
 |
|
| |
Nadchodzące mecze |
|
 |
|
|
|
|
| |
 |
|